50 najlepszych kaset

które wyrzuciłem podczas przeprowadzki

Odcinek 50 i zarazem ostatni

lipiec5

Child In Time; a może Epitaph z dworu karmazynowego króla; Parents zespołu Budgie, bardziej popularnego w Polsce niż gdzie indziej; albo na ostro – Satisfaction; jeszcze ostrzej – For Those About To Rock (We Salute You); a może na słodko – Wuthering Heights; albo cukierkowo wręcz – Eternal Flame; Supper’s Ready – wracając do rocka; Aqualung, a może całopłytowy Thick As A Brick; Prophet’s Song, bardzo słusznie wywołany w komentarzach do jednego z odcinków; One lub The Unforgettable Fire Irlandczyków, o których w ogóle nie napisałem; Every Breath You Take policjantów; Brothers In Arms; a może Let’s Dance; Wish You Were Here lub Comfortably Numb; Hey Joe albo lepiej All Along The Watchtower; Nights In White Satin; Close To The Edge zespołu, który jest na tak; Ballroom Blitz, trochę z sentymentu; Turn Turn Turn, bo uwielbiam muzykę dzieci-kwiatów; Avalon; Golden Brown; Leyla – jak mogłem zapomnieć, a może Tears In Heaven, przy którym to utworze zawsze płaczę; My Generation; Tom Traubert’s Blues znany lepiej jako Waltzing Mathilde; In A Gadda Da Vida;Born In The USA; Paint It Black – STOP! O tych piosenkach już nie napiszę, chociaż są wspaniałe, genialne i wyjątkowe. Każda z nich mogłaby być moją ulubioną.

Ale – jak wiadomo: matka jest tylko jedna*. Dlatego – dziękując wszystkim, którzy towarzyszyli mi w mojej podróży od początku (jak też tym, którzy trafili tu przypadkiem przedwczoraj), kończąc tę opowieść, prezentuję tu moją naj.
Oto i ona.

Do kosza idzie ostatnia kaseta: The Beatles “Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band”

Czarny worek z kasetami ląduje pośród innych czarnych worków, wszystkie czarne worki lądują na starym żuku, a razem za nim jadą na wysypisko. Koniec.

EPILOG

Do nowego domu kupiłem najtańszą bodaj miniwieżę. Dvd-mp3-wejście na iPoda-inne bajery a ogólnie dźwięk jak z beczki. Gdzie jesteście moje Altusy, na które wpadłem w 1983 przypadkowo w chwili dostawy do sklepu? Wysokie tony aż piszczały (przynajmniej od czasu uzbrojenia magnetofonu w węgierską głowicę – patrz odcinek „Mind Games i węgierska głowica”). A teraz – nowoczesność w domu i zagrodzie, ale jakieś to małe i ogólnie plastikowe. Trudno taką wieżę polubić. Na górnej obudowie ma jeszcze jakieś brzydkie kropki. Chodziłem wokół paskudztwa parę razy, wreszcie postanowiłem je zdrapać. Nacisnąłem palcem, a tu cała góra odskakuje i moim oczom ukazuje się… no nie zgadniecie, a może już zgadliście… magnetofon kasetowy.

* - jeśli ktoś nie wie dlaczego, cytuję w całości: „Dzieci w szkole miały napisać wypracowanie na temat: Matka jest tylko jedna. Jasiu napisał: Wczoraj w domu była mała impreza. W pewnej chwili moja mama poprosiła siostrę, aby przyniosła dwie flaszki wódki z kuchni. Po chwili usłyszeliśmy zza ściany: - Matka, jest tylko jedna!!!”

A OTO I WYNIKI KONKURSU

Niestety nikt nie zgadł. W związku z tym wyciągam z szuflady regulamin i ogłaszam, co następuje (nie pisałem nic o regulaminie? wszyscy tak robią; zwróćcie uwagę przy podpisywaniu jakiejś umowy ubezpieczenia na przykład - na końcu jest maleńkim drukiem paragraf: “oświadczam, że są mi znane ogólne warunki ubezpieczenia”; ktoś z Was je widział na oczy?):
1. w przypadku gdy nikt nie zgadł tytułu utworu, wygrywa ten, kto zgadł tytuł płyty.
2. w przypadku gdy nikt nie zgadł tytułu płyty, wygrywa ten, kto zgadł nazwę zespołu.
3. w przypadku gdy więcej niż jedna osoba zgadła, wygrywa ten, kto zgadł wcześniej.
4. zastrzega się możliwe zmiany w regulaminie.

A zatem…
Zwycięzcą konkursu jest Bartek3713.
Drugie miejsce zajmuje Margot.
Na trzecim miejscu (co to by było za podium dwumiejscowe) znalazł się Gregorio.
Proszę całą trójkę o podanie mailem (don@camillo.pl) swoich adresów pocztowych, to wyślę nagrody.
Gratuluje i dziękuję.

KOMUNIKAT II

To już co prawda koniec cyklu “50 kaset”, ale zajrzyjcie tu proszę, Mili Czytelnicy, za tydzień. Będę miał dla Was niespodziankę.

opublikowany w dziale: Rockowe chóry | 1 komentarz »
« Older Entries