50 najlepszych kaset

które wyrzuciłem podczas przeprowadzki

Black Sabbath - Changes (wbrew pozorom będzie o ojcowskiej miłości)

luty22

Do kosza leci kaseta: Black Sabbath „Vol. 4”

Ile można znieść ze strony własnego dziecka, zanim opadną człowieka mordercze myśli? Szef w mojej pierwszej pracy opowiadał, że mało nie udusił swoich małoletnich synów, gdy zastał ich zjeżdżających po schodach na dzień wcześniej przywiezionych z Zachodu cennych winylach.
Sam, dziecięciem będąc, też zrobiłem rodzicom „fajny numer”. Podczas ich nieobecności wyciągnąłem klaser ze znaczkami i wszystkie bloczki rozerwałem na pojedyncze marki. Bo przecież na listy nie nakleja się bloczków.
Jakoś po tym zdarzeniu moi rodzice stracili filatelistyczny zapał.

* * *

No dobrze, ale gdzie znaczki, gdzie tytułowa piosenka?
Dziś znowu Black Sabbath; nie znaczy to, że zaczynają się powtórki. Po prostu Sabbath z Osbournem to zupełnie co innego co Sabbath z Dio. (Było jeszcze Sabatów wokalistów wielu… Martin, Hughes, Donato, Gillen; wreszcie Gillan, tak - Ian Gillan z Deep Purple!; ale prawdziwe Black Sabbath było tylko z Osbournem lub Dio).
Ozzy Osbourne znany jest skądinąd jako niezły świr. Nawet jeśli nieprawdziwa jest wieść, że odgryzł głowę żywego gołębia podczas koncertu (w innej wersji: podczas konferencji prasowej), to i tak za normalnego trudno go było uważać.
Do czasu. Gwiazda Osbourne’a świecąca mocno w latach 70. stopniowo przygasała i być może skończyłby dośpiewując do emerytury na zlotach podstarzałych satanistów, gdyby nie MTV i pomysł, by nakręcić reality-show poświęcony rodzince Osbournów.
I tak zamiast demona rocka zobaczyliśmy Homera Simpsona; okazało się natomiast, że w tej rodzinie spodnie nosi żona (i zarazem menedżer Ozzy’ego) – Sharon.
Gorzej, że wolę kariery poczuła też córka Ozzy’ego – Kelly. Nagrała płytę, na której udowodniła, że choć urodę odziedziczyła po tatusiu, to głos raczej po mamusi.
Jeszcze gorzej, że na swojej debiutanckiej płycie postanowiła się zmierzyć z utworem-legendą, czyli właśnie „Changes”.
A już najgorzej, że do nagrania duetu zaprosiła swojego tatę. Chyba żeby parodiował sam siebie.

* * *

Za dobre i złe uczynki, które popełniliśmy względem naszych rodziców nagrodzą lub ukarzą nas własne dzieci. Kiedyś moja młodsza córka wyryła mi kamieniem serca na nowiutkim samochodzie. Ale czy mogłem się na nią gniewać? Przecież nie. Miłość ojcowska jest silna, sądzę więc, że gdy Ozzy słucha „Changes” z płyty Kelly Osbourne (pod proroczym tytułem „Shut Up”), być może nawet nie wyłącza płyty przed końcem.

PS. Na naszym kanale na Youtube znajdziecie oczywiście „Changes” śpiewane i przez Osbourne’a samego, i przez Kelly Osbourne z tatą (ale to drugie nagranie tylko gwoli zaspokojenia niezdrowej ciekawości).

opublikowany w dziale: Metalowe łomotanie | 1 komentarz »
« Older EntriesNewer Entries »